Nasza strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityka prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies we właściwościach Twojej przeglądarki.

Zagrożenia dla siebie i innych, które stwarzasz nieświadomie

Kierowanie pojazdem to sztuka, która ma wielu adeptów. Oceniając jednak sprawę obiektywnie, jedynie niektórych kierowców można z czystym sumieniem nazwać prawdziwymi mistrzami kierownicy. Codziennie mamy do czynienia z medialnymi doniesieniami o mniej lub bardziej niebezpiecznych wypadkach na naszych drogach i autostradach. Większość kierowców z pogardą słucha informacji o kolejnym posiadaczu samochodu, który wywołał niebezpieczną sytuacją. W naszej Polskiej świadomości wciąż jeszcze zakorzeniony jest taki sposób myślenia, który sprawia, że uważamy, iż wszystkie zagrożenia powodują inni. Czy to jednak prawda? Czy ktokolwiek z nas może powiedzieć, że jest bez żadnej winy?

Badania prowadzone na reprezentatywnej grupie młodych kierowców pokazały, że około 30% ankietowanych twierdzi, iż podstawowym zagrożeniem stwarzanym przez prowadzących jest wsiadanie za kierownicę pod wpływem alkoholu. Nieco mniej wskazało na brawurę za kółkiem oraz brak koncentracji lub zmęczenie podczas prowadzenia samochodu. Nie można odmówić im tutaj racji – alkohol, zmęczenie i brawura to jedne z podstawowych przyczyn niebezpiecznych kolizji i wypadków na drogach. Czy to jednak wszystko? Zdecydowanie nie.

Czy zdarzyło Ci się rozmawiać podczas jazdy przez telefon komórkowy? Okazuje się, że prawie połowa ankietowanych odpowiada twierdząco na to pytanie. Niektórzy kierujący przyznają się nawet do pisania smsów lub e-maili w czasie jazdy i nie widzą w tym nic niebezpiecznego. Przepis zabraniający takich praktyk jest wciąż bardzo często traktowany jako niepotrzebny wymysł stróżów prawa, który przyczynić ma się do zwiększenia wpływów z mandatów, ale rzeczywistość wygląda nieco inaczej. Okazuje się, że coraz częściej wypadki powodowane są przez trzeźwych, wypoczętych i przestrzegających przepisów kierowców – ich jedynym przewinieniem okazało się używanie telefonu lub obsługa odtwarzacza samochodowego. Mobilne technologie ułatwiają życie i poprawiają komfort, ale jednocześnie stać mogą się przyczyną niebezpiecznych sytuacji i utraty koncentracji na drodze. Z punktu widzenia laika rozmowa przez telefon to nic poważnego, ale statystyki mówią same za siebie. I w tym miejscu każdy powinien indywidualnie ocenić swoje postępowanie i w razie konieczności uderzyć się w pierś i jeszcze raz przemyśleć czy na pewno nie stwarza zagrożenia dla innych użytkowników drogi. Podobny problem dotyczy także pań, które w trakcie prowadzenia auta korzystają z lusterek jak z mobilnego salonu kosmetycznego i poprawiają urodę. Skala tego zjawiska jest znacznie mniejsza, ale również wciąż spotykamy się z nim na naszych drogach.

Nieświadome stwarzanie zagrożenia związane jest także bardzo często z pośpiechem. Kierowcy nerwowo goniący czas najczęściej nie zauważają drobnostek i stają się – mimo swojego doświadczenia – poważnym zagrożeniem dla siebie i innych uczestników ruchu. Typowo polskim problemem jest też grubiaństwo i brak uprzejmości oraz cierpliwości. Wydawać by się mogło, ze etykieta nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem, ale to tylko pozory. Każdy kto porusza się po drogach na pewno był świadkiem sytuacji, gdy ktoś uchyla okno i rzuca niewybredną wiązanką przekleństw w stronę innego kierowcy. Nie wnikając już w to czy takie zachowanie jest słuszne czy też nie – mamy tutaj do czynienia z sytuacją gdy główną rolę zaczynają grać emocje. Kierowca któremu zajechano drogę zaczyna się denerwować, niepolitycznie potraktowany sprawca również nie jest bardziej zrelaksowany. Taki wybuch złości może poważnie zachwiać koncentracją lub spowodować chęć odegrania się na innym użytkowniku drogi, całkowicie blokując jasność myślenia i chłodną kalkulację. Zwykłe przekleństwo rzucone pod czyimś adresem to nie tylko słowa, ale także pośrednia przyczyna znacznie poważniejszych zdarzeń. I znów należy w tym miejscu pomyśleć nad tym czy takie błahostki nie zdarzają się każdemu kto miał okazję siedzieć za kierownicą?

Zignorowanie znaku, jedno pominięcie spojrzenia w lusterko, zajmowanie się innymi czynnościami podczas prowadzenia auta – to wszystko drobnostki, które przy odrobinie szczęścia nie przyczynią się do poważnych problemów. Jednakże pamiętajmy, że szczęście jest kapryśne i nawet po tysiącu udanych prób, może okazać się, że ta tysiąc pierwsza będzie już zgubna w skutkach. Bezpieczeństwo to nie tylko trzeźwość i przestrzeganie przepisów – bo jak mówi stare porzekadło: „Diabeł siedzi w szczegółach”.

Pamiętaj o tym, by za kierownicą zawsze mieć na uwadze szczegóły. Pozwoli to cieszyć się przyjemnością z jazdy - szczególnie gdy prowadzisz elegancki i dopasowany idealnie do Twoich potrzeb samochód z CarSpot! Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą najmu bezpiecznych i wygodnych aut! Carspot.pl – wypożyczalnia dla Ciebie!

Podobne posty

Ruszamy w podróż – o czym należy pamiętać przed samochodową wyprawą?

Lato oficjalnie już w toku, wakacje na wyciągnięcie ręki, odwieczny dylemat: „w góry czy nad morze?” zapewne i w tym sezonie doczeka się kolejnych odsłon. Jednak niezależnie od tego, gdzie ostatecznie zawiezie nas samochód, dobrze pamiętać, że każda, nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku.

Czy akcje społeczne dotyczące jazdy samochodem wpływają na Ciebie?

Każdy miał do czynienia z reklamą społeczną adresowaną do kierowców. Telewizja i radio bardzo często emitują różnego rodzaju spoty, które mają pobudzić wyobraźnię i pokazać negatywne skutki złych przyzwyczajeń oraz lekkomyślnych zachowań. Czy jednak tego typu akcje faktycznie wpływają na świadomość prowadzących, czy może też są to jedynie zbędne i pochłaniające ogromne sumy fanaberie rządzących?

comments powered by Disqus

Pomoc


Jesteśmy dla Ciebie


Jeśli masz jakieś pytania, chciałbyś się czegoś dowiedzieć albo o czymś przeczytać pisz do nas!